niedziela, 6 września 2015

Opowieść czwarta - rogaliki drożdżowe


Moja rogalikowa opowieść ukazała się w czasopiśmie duzarodzina.pl w lipcu 2014 roku i wówczas miała ukazać się tu na blogu. Jednak, jak to bywa w życiu, czasem coś wpadnie w czarną dziurę i trudno z niej wybrnąć. Tak też się stało z rogalikową opowieścią w jej drodze na bloga. Poniższy tekst powstał z myślą o blogu, jednak został przeze mnie zaproponowany, przyjęty i opublikowany w trzecim numerze duzarodzina.pl. Kiedy niedawno zaproponowałam rodzince w stolicy, że może ugotuję coś na obiad, ku mojemu zaskoczeniu, poprosili o upieczenie rogalików. Zosi bardzo smakowały. A więc niech będą.

Rogaliki, które dziś proponuję są bardzo smaczne, niedrogie, proste w wykonaniu. Zachęcam do wspólnego rodzinnego zagniatania, wałkowania, nadziewania, zwijania, lukrowania a nie tylko konsumpcji. Dzieci bardzo lubią takie zajęcia.  W mojej rodzinie rogaliki według tego przepisu pieczone są wspólnie od ponad 50 lat przez kolejne pokolenia.

Jak zauważycie - przygotowanie ciasta jest bardzo podobne do ciasta struclowego z drugiej opowieści tylko nieco inne składniki. Przepis ma podobny do strucli rodowód. Pochodzi z zeszytów mojej mamy z kursów Koła Gospodyń Wiejskich z lat 60-tych.  Strucla trochę odstraszała koniecznością zaplecenia warkocza stąd rogaliki częściej od niej bywały serwowane w moim rodzinnym domu.
    


Składniki:

1 kg mąki pszennej
4 jaja
1 kostka margaryny (np. palmy)
2 łyżki cukru
1 szklanka gęstej, kwaśnej śmietany
5 dag drożdży
20 dag twardej marmolady

Sposób wykonania:

Drożdże rozmieszać z zimnym mlekiem.
Mąkę, tłuszcz i cukier posiekać jak na ciasto kruche (ja wyrabiam ręką lub wyręczam się robotem). Dodać jajka, śmietanę i rozkruszone drożdże. Zagnieść ciasto aż odejdzie od miski.  Ciasto podzielić na kilka części. Stolnicę lub blat stołu posypać mąką. Wszystkie części rozwałkować kolejno na grubość 3-5 mm. Dobrze jest gdy rozwałkowany placek ma kształt kwadratu. Posmarować marmoladą. Ciasto pokroić na kwadraty o boku 8-10 cm. Na każdy kwadrat w rogu nałożyć porcję marmolady i zwijać rogaliki.
Blaszkę posmarować tłuszczem (np. margaryną) i posypać mąką. Można też piec na papierze do ciasta. Włożyć rogaliki na blaszkę dość luźno. Rogalików będzie około 40, więc pieczenie rozłożymy na 3-4 porcji. Jeżeli mamy więcej blaszek i piekarnik z kilkoma półkami, to można piec jednocześnie kilka blaszek. Ja piekę rogaliki po 1 blaszce.


Pieczenie:
Rozgrzać piekarnik do ok. 200 stopni. Wstawić rogaliki (można piec od razu po zrobieniu).
Piec 25-30 minut na złoty kolor. Upieczone wyjąć z pieca, przełożyć na tackę a na blaszkę włożyć kolejną porcję rogalików i piec tak jak pierwszą.

Wykończenie:
Rogaliki można serwować bez lukrowania ale dzieci (i czasem dorośli też) lubią polukrowane. Można lukrować każdy rogalik oddzielnie albo ułożyć rogaliki obok siebie i polać ciasto białym lukrem nieregularnymi zygzakami, do pozostałego lukru dodać kakao i polać ciasto – też nieregularnymi zygzakami, takie biało-brązowe smugi. Ciasto lukruję jak nieco przestygnie. Zachęcam do komponowania lukru o innych smakach. Kiedyś, przygotowując rogaliki dla całej klasy na szkolną wycieczkę, jako nadzienie zastosowałam drylowane wiśnie z kompotu a sok dodałam do lukru i wyszły różowe rogaliki. Bardzo się spodobały młodzieży.


Inne wskazówki:
Jeżeli ciasto zbyt twarde albo nie skleja się (bo jajka np. mogą być za małe albo „szklanka” mąki nieco większa) to dodać nieco mleka lub trochę więcej kwaśnej śmietany.

Nadzienie:
Zamiast marmolady można pofantazjować i użyć dżem, odsączone owoce z kompotu, świeże owoce (kawałki jabłek, truskawki).

Czas:
Ja ciasto wyrabiam, zagniatam, wałkuję, nadziewam i zwijam rogaliki około 30 minut. Można piekarnik rozgrzać wcześniej i piec kolejne gotowe porcje a w czasie pieczenia nadziewać i zwijać następne. Czyli dodając czas na pieczenie, w godzinę możemy serwować pierwsze rogaliki (jeszcze ciepłe).


Przechowywanie:
Ciasto można przechowywać dość długo, np. w lodówce a czasem nadmiar rogalików też zamrażam.

Zachęcam do rodzinnych wypieków.


2 komentarze:

  1. Kiedyś piekłam takie rogaliki z jabłkami. Wierzch mazałam rozmąconym jajkiem, kładłam kawałek orzecha włoskiego i posypywałam grubym cukrem. Były pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z orzechem ciekawy pomysł. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń