Szaszłyki z ogórkiem kiszonym.
Stałymi warzywnymi składnikami moich szaszłyków (z mięsem lub bez) były: cebulka, papryka, pieczarki. Tak było do czasu, kiedy w restauracji bydgoskiego centrum onkologii podano mi szaszłyki drobiowe, gdzie jedną z przekładek był ogórek kiszony.
Celowo podaję źródło inspiracji bo sama bym pewnie na to nie wpadła. Co więcej, pewnego razu poszłam na całość i zrobiłam szaszłyki z jedyną przekładką z ogórka kiszonego i śladowo cebulkę.
Tu przyznam się do zakupowego lenistwa i gdy czegoś w kuchni brakuje, to kombinuję czym zastąpić lub jak ominąć. Jak to było robione zobaczycie poniżej na zdjęciach.
A jako osoba znana w rodzinie z przypalania wody
asekuracyjnie wybrałam wariant pieczenia w folii.
Od tamtej pory ogórek kiszony do mięsa podaję nie tylko jako przystawkę czy surówkę ale dodaję do mięsa w trakcie duszenia.
Dla mnie smakuje wybornie. Szaszłyki przed zafoliowaniem można posypać przyprawami czy polać sosem własnej kompozycji ale bez tego ogórkowy smak robi wszystko.
Zdjęcia własne.
Smacznego.




